W mediach

Prestiż Magazyn Koszaliński [czerwiec 2018]
Mistrzami Polski w piłce nożnej w kategorii do 12 lat zostali uczący się w koszalińskiej „siódemce” chłopcy, którzy futbol trenują w ramach Akademii Piłkarskiej KKPN Bałtyk. Wygrali oni osiemnastą edycję Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Wielki finał rozegrany został na PGE Narodowym w Warszawie. Zwycięzcy w nagrodę obejrzą czerwcowy mecz Polska-Litwa i spotkają się z reprezentacją Polski Adama Nawałki tuż przed wylotem kadry na mistrzostwa świata w Rosji. Nie byłoby tego sukcesu gdyby nie rodzice małych piłkarzy, którzy zawiązali niedawno Klub Biznesu AP Bałtyk dla wspierania potrzeb drużyny i oczywiście trenerzy.

Trwające w dniach 29 kwietnia – 2 maja br. finały ogólnopolskie turnieju zgromadziły w Warszawie 64 najlepsze drużyny do lat 10 i 12 z całej Polski. Zwycięzców XVIII edycji rozgrywek poznaliśmy 2 maja br. na PGE Narodowym. Na oczach tysięcy fanów na trybunach i widzów, którzy oglądali transmisję na żywo w Polsacie Sport i Super Polsacie, na stadionie, na którym gole strzelali m.in. Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik czy Cristiano Ronaldo, decydujące mecze zagrały najlepsze ekipy w tych rozgrywkach. Zmagania ośmiu fantastycznych ekip obserwowali m.in. Zbigniew Boniek (prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej), Adam Nawałka (selekcjoner reprezentacji Polski) oraz trenerzy młodzieżowych reprezentacji Polski: Czesław Michniewicz, Jacek Magiera, Marcin Dorna i Bartłomiej Zalewski.

Zbigniew Boniek po zakończeniu zawodów powiedział: – Dzieci przede wszystkim muszą mieć przyjemność z grania w piłkę. Każda chwila wolnego czasu spędzona na boisku, na grze, rywalizacji, zabawie jest cenna. A do tego trofea i nawet wyróżnienia indywidualne, to dodatkowe bodźce, które wpływają na zawodnika, żeby dalej pracować i być jak najlepszym w przyszłości. Dzięki naszym sponsorom, dzięki Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej i wojewódzkim oddziałom Związku organizujemy największy turniej dla dzieci w Europie. Wszystko dobrze funkcjonuje, dzieci mają z tego fantastyczną zabawę i jest to pewna droga początkowa dla nich. Jeżeli mówimy o piłce zawodowej, z tej całej rzeszy dzieciaków kilku na pewno trafi do poważnej piłki.
 

Wielki Finał z udziałem chłopców z SP 7 w Koszalinie był zarazem ostatnim meczem XVIII edycji Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku”. Po zaciętym meczu pokonali oni ekipę Jedynki Krasnystaw 3:1. – To był na pewno dla nas najtrudniejszy mecz w trakcie finałów w Warszawie. Przegrywaliśmy, ale udało nam się podnieść – zauważa trener Piotr Stołowski, któremu udzielały się emocje związane z meczem na PGE Narodowym. – Po spotkaniu dowiedziałem się, że podczas relacji w Polsacie Mateusz Borek bardzo chwalił Mikołaja Tudruja z mojej drużyny, ale w ferworze związanym z finałem praktycznie nie słyszałem jego komentarza – wspomina.

Podczas Wielkiego Finału wręczono również wyróżnienia indywidualne. Nagrodę dla najlepszego trenera z rąk prezesa Zbigniewa Bońka otrzymał Piotr Stołowski z zespołu SP 7 Koszalin. Nagrody indywidualne w kategorii U12: najlepszy bramkarz – Mateusz Jaskuła (SP 7 Częstochowa), najlepszy zawodnik – Mikołaj Kędziera (UKS Jedynka Krasnystaw), król strzelców – Mikołaj Tudruj (SP 7 Koszalin; strzelił 7 bramek).

Triumfatorzy XVIII edycji Turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” w kategoriach wiekowych U-10 i U-12 już niebawem po raz kolejny będą mogli zjawić się na PGE Narodowym. W ramach nagrody głównej młodzi piłkarze i piłkarki obejrzą z wysokości trybun ostatni mecz reprezentacji Polski przed wylotem na mundial do Rosji – 12 czerwca, z Litwą – oraz spotkają się ze swoimi idolami, czyli piłkarzami reprezentacji Polski.

Turniej Tymbarku był początkiem piłkarskiej przygody dla wielu obecnych reprezentantów Polski różnych kategorii wiekowych, m.in. Arkadiusza Milika – ambasadora Turnieju, Piotra Zielińskiego, Tomasza Kędziory, Bartosza Salamona, Marcina Kamińskiego, Bartosza Bereszyńskiego, Gracjana Horoszkiewicza, Igora Łasickiego, Karola Żwira, Filipa Jagiełły oraz Pauliny Dudek.

Katarzyna Socha-Dąbrowska, dyrektor koszalińskiej Szkoły Podstawowej nr 7, podczas uroczystego spotkania z władzami miasta, sponsorami i rodzicami mówiła: – Jestem dumna z naszych uczniów i jednocześnie przekonana, że będą dalej pilnie trenować, nie zapominając o nauce. Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie współpraca szkoły z klubem przy wsparciu władz miejskich.

Wspomniany przez panią dyrektor system szkolenia młodych piłkarzy jest wynikiem podpisanego w 2005 roku porozumienia Urzędu Miejskiego, w imieniu którego działał wiceprezydent Przemysław Krzyżanowski, z prezesami Bałtyku Koszalin Janem i Zenkiem Bednarkami o utworzeniu klas sportowych (od 4 klasy szkoły podstawowej do matury). Do współpracy wytypowano SP nr 7, Gimnazjum nr 6 oraz Zespół Szkół nr 1 („ekonom”). W 2014 roku w miejsce Zespołu Szkół doszło Liceum nr VI.

Klasy sportowe Bałtyku Koszalin miały poszerzone zajęcia wychowania fizycznego o godziny treningowe z zakresu piłki nożnej. Zapewniona jest również odnowa biologiczna na basenie, opieka fizjoterapeuty i trenera mentalnego. Funkcje szkolnych wychowawców wspomagających pełnią trenerzy klubowi. Istnieje pełna integracja zajęć szkolnych z działaniami klubu. Są plany, by w najbliższym czasie została poprawiona infrastruktura na terenie SP7 oraz zatrudnieni trener motoryczny, dietetyk oraz psycholog sportowy.

Młodych sportowców mocno wspierają ich rodzice. Niedawno zawiązali nawet Klub Biznesu, którego celem jest skupianie wokół drużyny życzliwych ludzi i sponsorów. O jego powstaniu tak mówi Mariusz Wiewióra, przedsiębiorca, szef AP a jednocześnie tato dwóch zawodników: – Pomysł zorganizowania Klubu Biznesu zasugerowała mi Justyna Niewiadomy, menedżer w Grupie Goldenmark. Prywatnie żona mojego kolegi, z którym znamy się od dziecka. Justyna Niewiadomy aktywnie działa w środowiskach biznesowych województw kujawsko-pomorskiego i pomorskiego. Ma doświadczenie w kierowaniu grupami networkingowymi, była wiceprezesem w jednym z klubów biznesu, jest członkiem w kilku innych.

Pierwszym członkiem Klubu Biznesu AP Bałtyk Koszalin była Grupa DBK, czyli największy w Polsce dostawca produktów i usług w branży TSL. – Specjalne podziękowania muszę skierować dla dyrektora oddziału pana Arkadiusza Dobrowolskiego, prezesa zarzą- du pana Andrzeja Luniaka oraz człowieka bez którego nie było by sukcesu tych młodych zawodników, czyli pana prezesa Ireneusza Sobieskiego, również piłkarza, filantropa sportowego a prywatnie przyjaciela Roberta Lewandowskiego.

Kolejni członkowie klubu to firmy: Minibrowal Kowal (Artur Piątek), City Apartaments (Marcin Kokot), 4Tech (producent hal namiotowych i stalowych), Dom Deweloper (koszaliński deweloper) oraz dwie koszalińskie firmy transportowo-spedycyjne: Bałtyk-Trans-Spedition Paweł Sominka i Bałtyk-Transport Ewa Przychodzka-Wiewióra.

Wymienione firmy, właściciele, prezesi to ludzie, na których zawsze można liczyć w dziecięcym sporcie. To również główni sponsorzy cyklicznej już imprezy Bałtyk Transport Cup – podkreśla Mariusz Wiewióra. – Nadrzędnym celem Klubu Biznesu AP Bałtyk Koszalin jest wspieranie klubu piłkarskiego naszych dzieci i młodzieży. Wiadomo, że klub dziecięcej piłki nożnej nie może być nośnikiem reklamy i porównywać się do sponsoringu pierwszoligowych drużyn. Dlatego też do współpracy w naszym Klubie Biznesu przede wszystkich chcemy zaprosić przedsiębiorców, dla których najważniejsze jest wsparcie młodych piłkarzy, a nie szukanie „trampoliny” do rozwoju własnego biznesu, bo tego nie możemy zagwarantować.

Już po miesiącu działania Klubu Biznesu wprowadzony został w życie projekt „Grupa Gold”. Należący do niej najlepsi zawodnicy (nazwiska podawane są przez trenerów raz na pół roku) zwolnieni są ze składek członkowskich, korzystają nieodpłatnie z całodziennego wyżywienia w SP 7, otrzymują bezpłatnie odzież sportową oraz buty, wyjeżdżają na obozy letnie, zimowe, turnieje nie ponosząc żadnych kosztów. Mariusz Wiewióra mówi: – Wszelkie koszty wyjazdu na spotkania ligowe oraz turnieje, czyli transport, opłaty wpisowe, wyżywienie wszystkich zawodników pokrywa ze swojego budżetu Akademia Piłkarska, nie pobieramy od rodziców żadnych opłat.

Jakie mogłyby być formy zaangażowania kolejnych członków KB? – Mogą być one związane z działalnością tych firm w oparciu o aktualne potrzeby klubu. Dajmy na to firma cateringowa zapewnia chłopcom posiłki regeneracyjne na treningi, firma transportowa zapewnia dojazdy na turnieje, a klinika medyczna rehabilitację… – wyjaśnia Mariusz Wiewióra. – A podstawową formą wsparcia są choćby niewielkie ale systematyczne wpłaty na bieżące potrzeby klubu piłkarskiego.

Mariusz Wiewióra podsumowuje: – Moim marzeniem jako szefa Akademii Piłkarskiej jest to, abyśmy mieli nowych kadrowiczów co rok. Aby to się mogło spełnić, musimy stworzyć ku temu odpowiednie warunki infrastrukturalne, logistyczne oraz finansowe, szkolić kadrę trenerów. I przede wszystkim nie patrzeć na to, co jest, ale patrzeć w przyszłość. To ostatnie właśnie zaczynamy realizować: Akademia wprowadza plan rozwoju na lata 2018-2020 z łącznym budżetem miliona złotych.

__

Autor: Andrzej Mielcarek

W czerwcu 2016 roku opublikowaliśmy to zdjęcie jako ilustrację do tekstu zatytułowanego „Rosną piłkarskie talenty”. Czterech z tych chłopców zdobyło właśnie Mistrzostwo Polski U12, na dodatek jako rok młodsi od swoich kolegów. Gracze trenujący w AP Bałtyk są zauważani przez trenerów selekcjonerów młodzieżowych reprezentacji Polski. Przed wejściem na stadion KPPN Bałtyk przy ulicy Andersa widnieje baner, na którym można zobaczyć dwóch wychowanków Akademii – Kacpra Kozłowskiego (obecnie Pogoń Szczecin) oraz Adriana Bukowskiego (Zagłębie Lubin), którzy są podstawowymi graczami u Marcina Dorny, trenera reprezentacji narodowej w kategorii wiekowej U-15.

Przeglądaj majowe wydanie Prestiż Magazyn Koszaliński: https://issuu.com/prestizkoszalinski/docs/koszalin_prestiz_91

Artykuł ze strony Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej » zzpn.pl
Zespół SP 7 Koszalin wygrał w tym roku rywalizację w turnieju o puchar Tymbarka. Dla niewtajemniczonych sukces podopiecznych trenera Piotra Stołowskiego jest dużą niespodzianką. Trener młodych koszalinian na finały Tymbarka jechał jednak do Warszawy z nadzieją na osiągnięcie znaczącego rezultatu. Na wstępie wyjaśnijmy, że wszyscy zawodnicy SP 7 Koszalin, na co dzień trenują w Bałtyku Koszalin. – Jako Bałtyk Koszalin mieliśmy za sobą udział w kilku ogólnopolskich turniejach. Z reguły odgrywaliśmy w nich znaczące role. Zimą zajęliśmy drugie miejsce w Gdyni. Dopiero w finale po zaciętej walce przegraliśmy z Zagłębiem Lubin. Okazaliśmy się lepsi od Lechii Gdańsk, Arki Gdynia, dwóch zespołów z Rosji. Mieliśmy podstawy do nadziei na udany występ w Warszawie – mówi Piotr Stołowski Koszalinianie w cuglach wygrali finały wojewódzkie Tymbarka. – Turniej w Szczecinku stanowił dla nas świetne przetarcie. W Warszawie najtrudniejszy mecz rozegraliśmy na sam początek rywalizacji. W pierwszym grupowym spotkaniu zmierzyliśmy się z ekipą Zawiszy Bydgoszcz. Wygraliśmy z trudem 2:1. Potem było już łatwiej. Zawisza wyszedł z grupy i zajął trzecie miejsce. Sporo emocji było też w meczu ćwierćfinałowym z Akademią Reissa, który wygraliśmy jedną bramką. Najsłabszy mecz rozegraliśmy w finale, który wygraliśmy 3:1. Wszystkie wcześniejsze mecze rozgrywaliśmy na boisku ze sztuczną trawą. Powrót na trawiaste boisko okazał się trudny, ale ważne, że zwycięski – dodaje Stołowski, który przez obecnych na imprezie trenerów młodzieżowych reprezentacji Polski wybrany został najlepszym szkoleniowcem spośród wszystkich 64 biorących udział w finałowym turnieju Tymbarka. Czy w ekipie 12-latków są następcy rozpoczynających kariery w Koszalinie Mirosława Okońskiego i Sebastiana Mili? Trener Stołowski szybko reaguje na tak zadane pytanie. – Ci chłopcy dopiero rozpoczynają przygodę z piłką. Będę szczęśliwy, jeżeli dla któregoś z nich, zakończy się ona na boiskach ekstraklasy. Do tego jednak bardzo daleka droga. Może okazać się, że za pewien czas czołową postacią w tej grupie będzie jakiś chłopiec, który nie załapał się do dziesiątki na finały Tymbarka. Na pewno wielu z nich ma tak zwane papiery na granie, ale stanowczo za wcześnie żeby kogoś wyróżniać czy snuć dalekosiężne plany – przestrzega Stołowski. Finały Tymbarka w Warszawie śledził prezes ZZPN Jan Bednarek. – Serce się radowało, gdy widziałem dobrą grę tych chłopców. Było mi miło tym bardziej, że znam ich doskonale, podobnie jak i ich trenerów. Wszyscy pochodzimy przecież z tego samego miasta. W Bałtyku pierwsze owoce zaczyna zbierać dobrze prowadzona Akademia. Zaraz po gratulacjach przestrzegałem jednak wszystkich przed popadaniem w hurraoptymizm. Praca, praca i jeszcze raz praca. Tylko w ten sposób można coś osiągnąć w futbolu. Ci chłopcy nie mogą też zapominać o nauce, która jest dla nich na tym etapie rozwoju najważniejsza. Profesjonalnymi piłkarzami zostaną przecież tylko bardzo nieliczni – mówi Jan Bednarek. Jako ciekawostkę dodajmy, że kilku ze zwycięzców Tymbarka trenuje, a raczej bawi się w piłkę, od… trzeciego roku życia. – Jestem trenerem, który oprócz pracy w Bałtyku prowadzi też zajęcia na Orliku. Pod swoją opieką mam grupę przedszkolaków „Pisklęta”. W wieku trzech lat na zajęcia do mnie trafili Rafał Jakubowski, Sebastian Chać i Michał Wiewióra. Po dwóch latach trafili do najmłodszej grupy Bałtyku Koszalin. To dla mnie ogromna radość i powód do satysfakcji, że tak fajnie się rozwijają. A dla mnie możliwość uczestnictwa w finale Tymbarku to był prawdziwy zaszczyt – przyznaje Waldemar Sołek pełniący w turnieju funkcję drugiego trenera i kierownika zespołu. Trenerów, którzy przyłożyli ręką do rozwoju tych chłopców jest dużo więcej. Dziś w Bałtyku Koszalin i SP 7 znajdują się pod opieką trenerów i nauczycieli Piotra Stołowskiego, Bartłomieja Kuniczuka, Wiktora Butryma oraz Łukasza Korszańskiego. Warto wymieniać te nazwiska, bowiem praca z najmłodszymi adeptami futbolu wciąż nie jest u nas należycie doceniana. Ekipa SP 7 Koszalin grała w składzie: Mikołaj Tudruj, Adrian Przyborek, Sebastian Chać, Miłosz Stępnik, Michał Wiewióra, Rafał Jakubowski, Tymon Bogacz, Kamil Chwałowski, Daniel Burzyński, Michał Kondak. Już w najbliższy weekend zespół Bałtyku Koszalin czeka kolejna weryfikacja umiejętności. We Frakfurcie wezmą udział w turnieju z cała plejadą niemieckich zespołów ligowych. – To będzie kolejny bardzo poważny test naszych umiejętności. Łatwo na pewno nie będzie, ale taka rywalizacja pokaże nam, w jakim miejscu jesteśmy na tle naszych zachodnich sąsiadów – dodaje Stołowski. Mile wyróżnienie spotkało też działacza z Wałcza Adama Łukaszewicza, który nagrodzony został za całoroczną działalność przy organizacji turnieju o puchar Tymbarka.